posted by on czerwca 1
Nim efektownie i z werwą (vervą?) zakończę tryblogię, postanowiłem dać przedsmak tego, co między innymi wydarzy się na tym blogu wkrótce. A mowa tu o kilku felietonach z tysięcy kilometrów, które przebyłem ostatnimi czasy. I o tych “sytuacjach drogowych”, których doświadczyłem bądź świadkiem ich byłem. Dziś, niejako na rozgrzewkę, o zuchwałej kradzieży. Zimna krew. Na pewniaka. Tak kraść, to ja rozumiem!
(more…)
Źródło Blogomotive