posted by on kwietnia 23
Zawezwany przez Piosa w mgnieniu oka dopadłem Alfy. Niczym piskorz wślizgnąłem się na fotel kierowcy. Niestety zupełnie nie jak piskorz przygrzałem podczas wsiadania w górną krawędź przedniej szyby. To jakieś cholerne fatum! Najpierw Ferrari F430, teraz Alfa Spider! Tiaaa… kabriolety są dla niziołków.
(more…)
Źródło Blogomotive