posted by on maja 5
- Co Pan taki naprężony? – zapytał mnie na powitanie człowiek z BMW.
Miał rację w 100 procentach - naprężony byłem jak ta struna. To nerwy. Ale co się dziwić - już za moment miałem wsiąść do przepotężnego BMW M6! A przez dwa najbliższe dni, pod osłoną garażu na bagnach, wraz z Chakierem i Leniuchem będę grzebał się w trzewiach tak często krytykowanego (a mimo to nagminnie kopiowanego przez konkurencję) systemu iDrive.
- Ech… - zbyłem go westchnieniem. Zbyt byłem naprężony, by móc pełne zdanie z siebie wykrztusić…
(more…)
Źródło Blogomotive