posted by on maja 19
“Toż to jakaś paranoja!” - pomyślałem na widok Jeremy’ego Clarksona. Nie dość, że gość ma zwyczaj dzwonić do mnie w środku nocy z gratulacjami i pochwałami po publikacji prawie każdego post (o ile oczywiście jakiś translator mu go przystępnie przetłumaczy), to jeszcze teraz – na tym pieprzonym końcu świata mnie zdybał i niepozornym Focusem dogonił! Ten bloody Angol nie ma za grosz taktu!
(more…)
Źródło Blogomotive